Narew Ostrołęka Plus - Oficjalna Strona Kibiców
 
Nawigacja
===NAREW===
O klubie
Trener
Kadra
Terminarz - Jesień '10

===MŁODZIEŻ===
Juniorzy '93
Juniorzy
Trampkarze
Trampkarze '96
Orliki

===HISTORIA===
Ostrołęckie drużyny...
Kronika Piłki w O-ce
SEZONY: 1962-2010
Trofea
POCZET TRENERÓW
Byli piłkarze
Piłkarskie Rodziny
Legia Cudzoziemska
War-Pol Narew
Sezon 2000/01
Sezon 2001/02
Sezon 2002/03
Sezon 2003/04

===KIBICE===
Kibice
Relacje kibicowskie
Wspomnienia
Zgody
Narwiański Styl
Śpiewnik
Tapety

===TURNIEJE===
I Turniej Kibiców Narwi
II Turniej Kibiców Narwi
III Turniej Kibiców Narwi

===STRONA===
Strona Główna
Redakcja
Wywiady
Galeria
VIDEO
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Szukaj
Polecamy
internetowi napinacze

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy

90minut.pl

Legia Live

Turbina Ostrołęka

Fryzjer Boys Ostrołęka

Pekpol Ostrołęka

Nike Ostrołęka

Mazur Karczew

Świt Baranowo

Rzekunianka Rzekuń

Legionovia Legionowo - nieoficjalna strona

Maza

Orz Goworowo



NOSiR Świt '93 NDM

 

Nasz Button:
Narew Plus

Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy
Wywiad-rzeka z Jerzym Tonewo
(narvi - T.M.) - Standardowo na początek poprosimy o przypomnienie młodym kibicom swojej przygody z Narwią. Jerzy Tonewo

(Jerzy Tonewo) - Tak na dobre początek mojej przygody z piłką nożną w klubie sportowym datuje się na 1960 rok, kiedy po raz pierwszy pojawiłem się na treningu w sali w Wojciechowicach, która mieściła się w budynku po starym kinie. Zajęcia treningowe prowadził najstarszy zawodnik drużyny seniorów Turbiny (bo tak brzmiała nazwa klubu), p. Jerzy Kwiatkowski, ponieważ trenera w tym czasie klub nie zatrudniał. W następnych kilkunastu miesiącach funkcję trenera przejął p. Stanisław Narewski, też czynny zawodnik drużyny seniorów. Na początku lat 60-tych klub zdecydował się na zaangażowanie trenera z uprawnieniami z Krakowa, Bronisława Busztę. To on w sposób diametralny odmienił nie tylko sam proces szkolenia, ale wniósł wiele zmian w sprawach organizacyjno-administracyjnych, które też mają bardzo istotny wpływ na prawidłowe funkcjonowanie klubu.
Pamiętam, że wówczas drużyna seniorów miała zakupione jednolite garnitury, które musiały być zakładane obowiązkowo na mecze wyjazdowe. Wyglądało to bardzo efektownie i budziło wielki szacunek i respekt jeszcze przed meczem w szeregach rywali. To za jego (Buszty - przyp. red.) czasów odbyło się zgrupowanie kadry WOZPN Warszawa w Wojciechowicach w 1966 roku. Było to wielkie wyróżnienie dla sportowego środowiska Ostrołęki. To on zorganizował zgrupowanie dla Legii Warszawa, w której grali tacy zawodnicy jak: Lucjan Brychczy, Jacek Gmoch, Bracia Blaut, bramkarz Władysław Grotyński, Wł. Stachurski, A .Trzaskowski i wielu innych byłych reprezentantów Polski. Piłkarze byli zakwaterowani w domkach campingowych przy PTTK n/Narwią, a treningi odbywały się w Wojciechowicach. Po odejściu trenera Buszty z Ostrołęki próbowałem szczęścia jako zawodnik w III-ligowej Chełmiance, ale ze względów rodzinnych po 2 miesiącach byłem zmuszony do powrotu do rodzinnej Ostrołęki. Wróciłem do zespołu seniorów, którego trenerem był wówczas Aleksander Harabasz. Jeszcze przez kilka późniejszych lat kontynuowałem grę w pierwszej drużynie z różnymi skutkami. Trenerami wówczas byli: p. Piotr Nierychło z Gdańska, p. Marian Kurżak z Warszawy. Oceniając swoją grę w Narwi mogę powiedzieć, że byłem zawodnikiem przeciętnym. Byli w drużynie zawodnicy znacznie lepsi, ale też i trochę gorsi. Miałem mecze, gdzie koledzy, a przede wszystkim kibice gratulowali mojego występu, ale też były spotkania zupełnie nieudane.

- Pańskie największe sukcesy jako piłkarza to...
- Do najbardziej miłych wspomnień związanych z sukcesami muszę zaliczyć udział w meczach kadry WOZPN Warszawa 1966, a później turnieju finałowym Mistrzostw Polski juniorów, który odbył się w Krakowie z udziałem czterech reprezentacji: Katowic, Krakowa, Warszawy i Szczecina. Zagrałem wówczas w dwóch turniejowych meczach.
Pamiętam też mecz barażowy, który graliśmy z drużyną Ruch Ryki, wtedy to na wyjeździe strzeliłem bardzo ładną bramkę z odleglosci około 30 metrów i zremisowaliśmy 1-1. Wynik ten gwarantował nam awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Ponieważ piłka nożna jest grą zespołowa, więc mój sukces sportowy zawsze był związany ze zwycięstwami drużyny lub jej awansem do wyższej klasy.

- Najbardziej bolesną porażką zaś był(a)...
- Najbardziej bolesną porażką w karierze zawodnika piłki nożnej jest prawdopodobnie niespełnienie jego osobistych marzeń kontynuowania gry w zespołach ligowych, czy też wykorzystania swoich możliwości. Nie wszyscy jednak są obdarzeni szczególnymi zdolnościami, więc dla tych każdą przykrą porażką będzie przegrany mecz mistrzowski, a szczególnie spadki do niższych klas.

- W którymś momencie przyszła pora zawiesić buty na kołku. Zajął się Pan trenowaniem. Z jakimi efektami? Co jest Pańskim największym sukcesem w karierze trenerskiej?
- Ponieważ zawsze swoje życie kojarzyłem z piłką nożną i sportem, już wcześniej zaplanowałem, że będę w przyszłości trenerem piłki nożnej. Dlatego też na początku lat 70-tych zdobyłem uprawnienia instruktora piłki nożnej. Przypominam sobie, że w pierwszej drużynie juniorów, jaką trenowałem najlepszym zawodnikiem był Roman Szkopek. Moja kariera w Narwi układała się tak, że byłem zawodnikem drużyny seniorów i jednocześnie trenerem drużyn młodzieżowych. Przestałem grać czynnie w drużynie seniorów w wieku 27 lat, zaraz po czym rozpocząłem studia zaoczne na warszawskiej AWF, kierunek trenerski - specjalizacja piłki nożnej, którą ukończyłem w 1978 r.
W 1976 roku powierzono mi do trenowania zespół seniorów Narwi, który wówczas występował w klasie "M", czyli odpowiedniku dzisiejszej III ligi. Kiedy przejmowałem zespół od jednego z najbardziej znanych trenerów w Polsce, Władysława Giergiela, drużyna po 14 kolejkach miała na koncie 5 punktów. Pomimo tego zdołaliśmy się obronić przed spadkiem.
W następnym sezonie rozgrywkowym po rundzie jesiennej zajęliśmy IV miejsce, w rezultacie na koniec rozgrywek uplasowaliśmy się na miejscu VII. I to było jedno z największych osiągnięć w mojej karierze trenerskiej. Warto wspomnieć, że moim współpracownikiem był wtedy Jan Adamczewski, kierownikiem drużyny Stanisław Długokęcki, kierownikiem sekcji Wacław Frej.
Raczej wspólnym sukcesem z Kol. J. Zalewskim, a więc i moim, było zajęcie V miejsca z drużyną spartakiadową juniorów Narwi w Zielonej Gorze w 1981 r.
W roku 1982 roku pracowalem jako trener koordynator piłki nożnej województwa ostrołęckiego przy Wojewódzkiej Federacji Sportu. Miałem pod swoją opieką reprezentację naszego okręgu w kategorii juniorów. W roku 1984 awansowaliśmy do 1/8 finału rozgrywek z udziałem 49 województw. O awans do ćwierćfinału przegraliśmy z reprezentacją woj. gdańskiego. Na pewno był to sukces młodego województwa ostrołęckiego.
W roku 1983 zostałem, po zdaniu egzaminów kwalifikacyjnych, mianowany na trenera I klasy piłki nożnej.

Moją największą porażką i rozczarowaniem były słabe wyniki w mazowieckiej lidze juniorów, jakie uzyskaliśmy z drużyną Narwi w rundzie jesiennej 2004.
Tu przy okazji chciałbym się też przyznać do bardzo bolesnej porażki jako działacza sportowego. Mając zawsze na uwadze dobro piłki nożnej w Ostrołęce chciałem doprowadzić, jako jeden z wielu, do połączenia klubów Korony i Narwi. Niestety plan się nie powiódł. Do dzisiaj zastanawiam się - dlaczego??. Przecież to oczywiste, że Ostrołęki nie stać na dwa piłkarskie kluby, które ze sobą rywalizują, zamiast się zjednoczyć i ustalić swoje priorytety działań. Jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników fuzji (ze strony Korony) był Kol. Ćwiek. Zdziwiłem się bardzo, gdy dowiedziałem się, że teraz ten pan pracuje dla Narwi(!?!). Przecież mógł podjąć pracę już przynajmniej 3 lata wcześniej, być może dla dobra obydwu klubów...
Z perspektywy czasu mogę mieć do siebie pretensje, że poprzez moje częste wyjazdy odszedłem od swojego zawodu, i tu jest też mój poważny błąd, ale to przeszłość i mam nadzieję, że jeszcze będę w przyszłości szkoleniowcem piłki nożnej grup młodzieżowych.

- Bardzo ważną pozycją na boisku jest bramkarz. W historii Narwi było ich wielu. Na pewno widział Pan w akcji któregoś z golkiperów Narwi (w sez. 2007/08: Andrzeja Łyzińskiego, Pawła Wielgolińskiego, Piotra Wiskiego). Co mógłby Pan o nich powiedzieć?
- Znałem dosyć duża grupę bramkarzy, ponieważ prowadziłem z nimi treningi pomagając trenerom prowadzącym pierwszy zespół. Jednymi z pierwszych bramkarzy Turbiny byli p.p Alt oraz T.Gosiewski. Potem bronili: M.Chrzanowski, Zb.Szklarski, K.Roszkowski, J.Tyszka, R.Magolan, M.Bołbotowski, J.Borowiecki, M.Kozicki, J.Krajewski, K.Mierzejewski, P.Wiski, P.Wielgoliński i inni.
Kol. A. Łyzińskiego natomiast oglądałem podczas meczów i pozwolę sobie wyrazić opinię, że jest to bramkarz z klasą, dobrze wyszkolony technicznie, posiadający duże doświadczenie i wyczucie w kierowaniu obroną i zespołem.
Natomiast z tamtej grupy bramkarzy mogę wyróżnić, M.Chrzanowskiego, M.Bołbotowskiego, który to zrobił największą karierę, bo przecież swego czasu grał w Wiśle Kraków, a później jako szkoleniowiec w Sokołowie Podl. oraz Siedlcach prowadził zajęcia z bramkarzami m.in. trenował A.Boruca.
Jest bardzo trudno oceniać i kwalifikować bramkarzy, ponieważ jest to bardzo specyficzna pozycja w zespole i każdy z nich miał inne zdolności i cechy, jak również różne, zupełnie odmienne zachowania. Jednak wszystkim im się należą duże słowa uznania i szacunku ze względu na wielką odpowiedzialność, jakiej musieli podołać oraz wyjątkowo męczące treningi, które musieli wytrzymywać.


- Przez Narew przewinęła się 'masa' piłkarzy - mógłby Pan wymienić tych, którzy Pana zdaniem byli najlepsi, bądź talent mieli ogromny, ale nie zdołali go wykorzystać?
- Przez nasz klub tak jak i przez większość zawsze przewija się spora grupa utalentowanej młodzieży, niestety nie wszyscy z niej potrafią wykorzystać swoje potencjalne możliwości. Na rozwój talentu piłkarza według teorii sportowej mają bardzo duży wpływ czynniki obiektywne, jak i subiektywne, do których można zaliczyć: szczęście, sposoby promocji, zdrowie (kontuzje) zawodnika, jego cechy psychomotoryczne, miejsce i okres rozpoczęcia treningu piłkarskiego, system selekcji i prowadzenia szkolenia młodzieży w klubie itp.
Jeżeli chodzi o nasz klub, to z cala odpowiedzialnością można powiedzieć, że kadra instruktorsko-trenerska była przygotowana merytorycznie i swoje obowiązki wykonywała z dużym poświęceniem. Przy tej okazji chciałbym wymienić chociaż część osób, które pracowały przez wiele lat z grupami młodzieżowymi: Aleksander Harabasz, Waldemar Marczak, Jan Zalewski, Marian Szarama, Jerzy Tonewo i wielu innych.

Dla mnie osobiście najlepszym piłkarzem w Narwi był Marian Eller (fot. po prawej), Marian Ellerobdarzony wyjątkowym talentem piłkarskim, bardzo dynamiczny, zdecydowany w grze i na treningach, skuteczny w zastosowaniu techniki użytkowej, posiadający ogromną wolę walki sportowej, o wyjątkowej intuicji piłkarskiej. Niestety - bezkompromisowy, co w moim odczuciu mogło mieć wpływ negatywny na rozwinięcie jego dalszej kariery. Poza tym był bardzo związany ze środowiskiem i niechętnie chciał słyszeć o przeprowadzce. No i jedną z najważniejszych przyczyn, która w sposób znaczący ograniczyła zawodnikom w tamtych czasach awans do drużyn ligowych był brak stosowania promocji i marketingu w środowisku sportowym.

Zaraz na drugim miejscu umieściłbym Włodka Laskowskiego Włodzimierz Laskowski(fot. po lewej), który również był uzdolnionym piłkarzem i mógł z powodzeniem grać w I lub II lidze. Niestety w tym wypadku, o wcześniejszym zakończeniu kariery zadecydowała bardzo groźna kontuzja kolan.

Ponieważ chciałem wspomnieć też innych piłkarzy, więc może wymienię ich tylko z nazwisk i podam w jakich klubach kontynuowali grę w piłkę nożną.
W tym miejscu chciałem przeprosić wszystkich tych, których nie wymieniłem, a też "mieli papery" na dobrych piłkarzy, oczywiście zgadzam się całkowicie z innymi opiniami, wychodząc z założenia, że trener też może mieć inny punkt widzenia i sposób oceny.
Albin Kuczałek - początkowe lata Narwi.
Henryk Bikowski - j.w.
Maciej Filipkowki - Reprezentacja Warszawy i Mazowsza 1966, Warszawianka (III liga), Chełmianka Chełm (III liga), KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (III liga), Polonia Greenpoint (USA).
Stanisław Długokęcki - Chełmianka Chełm (III liga).
Waldemar Marczak- kadra WOZPN 1968.
Marek Andruszewski - Niemcy - III liga, USA - liga zawodowa.
Mirosław Osoliński - bliski podpisania kontraktu Jagiellonią Białystok (II liga).
Leszek Harabasz - Wisła Płock (II i I liga).
Zbigniew Gontarz - Świt Nowy Dwór Mazowiecki (II liga).
Ireneusz Krawul - Śniardwy Orzysz (III liga).
Zbigniew Młynarski - Śniardwy Orzysz (III liga).
Dariusz Błach - Śniardwy Orzysz (III liga).
Marek Zalewski - ŁKS Łódź - juniorzy.
Robert Tonewo - mistrzostwo USA drużyn uniwersyteckich 1990r, Eagels Yonkers, Italians Bridgeport, Eagels New Britain, Olimpia Stamford (USA).
Mariusz Mierzejewski - mistrzostwo USA drużyn uniwersyteckich 1992, Eagels Yonkers, Polonia Greenpoint (USA).
Jacek Dmochowski - kadra Polski PZPN - juniorzy.
Arkadiusz Mulinek -Lechia Gdańsk (II liga).
Majkowski - ŁKS Łódź - juniorzy.
Mariusz Nadrowski - Wigry Suwałki (III liga).
Jacek Żylak - Wigry Suwałki (III liga), czy Sławomir Jemielita.
No i oczywiście najmłodsza generacja, mozna powiedzieć "Duma Narwi": Mariusz Marczak, Marcin Truszkowski, Łukasz Grzeszczyk - "trzech piłkarskich muszkieterów", którzy w sposób bardzo odważny zdobywają ligowe doświadczenia. Tak dalej trzymać, a o naszej Ostrołęce w światku piłkarskim będzie coraz głośniej.

Poza tym była też spora grupa zawodników którzy przez cały czas prawie grali w Narwi, a byli to bardzo zdolni piłkarze: Bracia Sadłowscy, Piotr Strzeżysz, Wiesław Świętochowski, Andrzej Potkaj, Piotr Dawidzki.


- A z jakim trenerem się Panu najlepiej współpracowało?
- Ogólnie mogę powiedzieć, że nie miałem specjalnych problemów z trenerami, z którymi przyszło mi współpracować, aczkolwiek zdarzały się sytuacje, gdzie trenerzy czasami chcieli widzieć tylko interesy swojej grupy, czy też drużyny, którą trenowali, a nie dobro całej sekcji piłki nożnej w klubie. Najbardziej dobra współpraca układała mi się z p. A.Harabaszem, który był bardzo oddanym szkoleniowcem i swoja pracę wykonywał nadzwyczaj sumiennie. Potrafił do mnie do domu przychodzić bardzo często, żeby rozmawiać godzinami na temat treningu. Poprawna współpraca była również z trenerami M.Szaramą, J.Zalewskim, A.Prawdą, A.Korkuciem.

- Co myśli Pan o obecnej sytuacji w klubie?
- Jeżeli w ogóle mam prawo dokonać oceny obecnej sytuacji w klubie, zważywszy, że jestem bardzo daleko, to mogę zaryzykować i wyrazić duże uznanie tak w sferze organizacyjnej, jak i sportowej. Przynajmniej wyniki w rundzie wiosennej na to wskazują i jeżeli nikt na siłę nic nie będzie chciał popsuć, to jestem dobrej myśli. Może doczekamy się tak upragnionego awansu jeszcze w czerwcu tego roku. Jednak pomimo tej optymistycznej prognozy, w moim odczuciu klub jeszcze raz powinien próbować połączyć się z Korona. W tym wypadku władze miasta powinny wesprzeć te działania.
Również nie mogę zrozumieć intencji działaczy, którzy bardziej dbają o interesy zawodników ściągniętych, aniżeli o potrzeby swoich wychowanków. Wydaje mi się, że jest to krzywdzące i w przyszłości mogą powstawać niepotrzebne konflikty, czy tez nieporozumienia.

- Niebawem (w niedzielę 30 marca) odbędą się derby Ostrołęki. Jaki jest Pana typ? (pytania zadawane były przed derbami - przyp. red.)
- Mój typ to było 2-0 dla Narwi, więc pomyliłem się o jedną bramkę.

- Na koniec pytanie od redakcji - czego Pana zdaniem brakuje na naszej stronie? (www.narew.dbv.pl) Nad czym musimy popracować?
- Od niedawna odwiedzam waszą stronę internetowa i muszę szczerze wyznać, ze zrobiła na mnie duże wrażenie. Akurat nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale sama szata graficzna i co najważniejsze wiadomości redagowane są w sposób czytelny i interesujący. Tylko gratulować i cieszyć się, że doczekaliśmy się zdolnej młodzieży, która w sposób profesjonalny rozsławia tradycje i sportową wartość naszego ukochanego klubu. Dziękujemy Wam za to i powiem "idźcie tą drogą" ;)

P.S. Na zakończenie chciałbym podziękować wybitnym działaczom piłkarskim minionego okresu (niestety wielu z nich już nie żyje) za ich poświęcenie i wielki wkład w rozwój piłki nożnej w naszym mieście: Tadeuszowi Brzezińskiemu, Czesławowi Ciecierskiemu, Janowi Sadłowskiemu, Stanisławowi Długokęckiemu, Tadeuszowi Bedra, Janowi Adamczewskiemu, płk.Wacławowi Frej, Zbigniewowi Domuradowi, Dr. Zygmuntowi Kierkunowi, Mirosławowi Szulc, Janowi Makulec i wielu innym niewymienionym.

Serdecznie pozdrawiam! Jerzy Tonewo


Kadra WOZPN Warszawa 1966


Na załączonym zdjęciu są zawodnicy kadry WOZPN Warszawa na zgrupowaniu w Ostrołęce w 1966 r. Trenerem reprezentacji byl p.Dudek. Największą karierę sportową z tej grupy zrobili:Władysław Dąbrowski (w drugim rzędzie, trzeci od lewej), były zawodnik Legii Warszawa i Widzewa Łódź, oraz Marek Kołecki - Legia Warszawa (w drugim rzędzie, siódmy od lewej).
W drugim rzędzie ostatni od lewej - Jerzy Tonewo.
[FOTOGRAFIA I OPIS ZE ZBIORÓW JERZEGO TONEWO; po kliknięciu w fotografię wyświetli się jej większa wersja]
narvi dnia kwiecień 02 2008 11:34:54 · 2 Komentarzy · 4180 Czytań · Drukuj

Komentarze
dobryczlowiek1983 dnia kwiecień 02 2008 15:56:18
Ciekawe ile czasu zajmuje przeczytanie wywiadu naszej młodzieży ? smiley Może dla młodszych należało by rozbić ten wywiad na kilkanaście części...
JacekCwiek dnia kwiecień 02 2008 17:48:25
Do pana Jerzego Tonewo
Panie Jurku jeśli chodzi o łączenie klubów to w klubie Korona decydujący i jedyny głos należy do pana prezesa Romana Szkopka. 4 lata temu po przyjeżdzie z wakacji zostałem poproszony i spotkanie z działaczami klubu Narew. Stwierdziłem wtedy że jeżeli będzie wola zarządów co do łączenia klubów to ja chętnie podejmę pracę w nowym klubie. Wyraziłem nawet chęć natychmiastowego podpisania przedwstępnej umowy co do pracy z młodzieżą w nowym klubie. Działacze Narwi nie chcieli jednak złożyć jakichkolwiek pisemnych, ani ustnych gwarancji pracy dla mnie, jak i innych trenerów z Korony. Podkreślam jeszcze raz, że decyzje o łączeniu klubów była wyłącznie w gesti zarządów klubów co w wypadku Korony oznacza zdanie prezesa Szkopka.
Chciałbym jednocześnie stwierdzić, iż w styczniu ze strony Narwi otrzymałem propozycję pracy w charakterze trenera 2 zespołu. Z oferty tej nie skorzystałem. Obecnie nie prowadzę i przynajmniej do jesieni nie zamierzam prowadzić jakiegokolwiek zespołu.
Pozdrawiam Jacek Ćwiek

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.

Panel reklamowy
Reklama
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Sparingi / Transfery
Sparingi
17.07
Bug Wyszków
0:0
21.07
MKS Przasnysz
2:1
21.07
Iskra Krasne
3:0
24.07
Legionovia
1:2
07.08
Warmia Grajewo
0:0

 

Transfery

Przychodzą: M.N.Jaiyesimi (Polonia ME Warszawa), D.Iwanowski (OKS 1945 Olsztyn), A.Kamiński (NK Krško/Słowenia), M.Ostaszewski (Korona HiD Ostrołęka; wyp. do 31.12.2010), M.Parszewski (Nadnarwianka Pułtusk), M.Truszkowski (powrót po zawieszeniu), A.Pyskło (powrót).

Odchodzą: M.Milewski (wypoż. do Korony HiD) D.Wargulewski. Mat.Kaliszewski, B.Kaczyński (Korona HiD Ostrołęka), P.Kuzia (Świt Baranowo), Mat.Kaliszewski (Korona HiD), M.Grabowski (kontuzja).

(podkreśliliśmy pewne transfery)

Galeria+
Mazowsze 1-1 Narew


Wizyty od 13.10.2007


Page Rank
Facebook
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 1,082
Najnowszy Użytkownik: dumvhrcrsm

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl